<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<article article-type="research-article" dtd-version="1.3" xmlns:xlink="http://www.w3.org/1999/xlink">
<front><journal-meta><journal-title-group><journal-title>Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Spolecznej</journal-title></journal-title-group><issn>2082-3304</issn></journal-meta><article-meta><title-group><article-title>Przeciw godności. Argument za niemetafizycznym fundamentem prawa ochrony zwierząt</article-title></title-group><contrib-group><contrib contrib-type="author"><name><surname>Tomasz Pietrzykowski</surname></name></contrib></contrib-group><article-id pub-id-type="doi">10.36280/AFPiFS.2021.2.69</article-id><volume>27</volume><issue>2</issue><pub-date><year>2021</year></pub-date><fpage>69</fpage><lpage>82</lpage><abstract><p>Prawo ochrony zwierząt jako nowopowstający obszar prawodawstwa stoi w obliczu zarówno potrzeby konstytucjonalizacji, jak i kompleksowego opracowania doktrynalnego. Rosnąca liczba regulacji wymaga ustalenia siatki pojęciowej oraz uporządkowanej podstawy aksjologicznej, w szczególności zbioru podstawowych wartości i zasad, na jakich tego rodzaju szczegółowe regulacje są opierane. Bez nich prawo ochrony zwierząt pozostaje w fazie pre-paradygmatycznej stanowiąc jedynie zbiór rozproszonych idei, koncepcji i rozwiązań prawnych. Stąd konieczność przekształcenia ich w spójną całość mogącą zasługiwać na traktowanie jako odrębnej, dojrzałej gałęzi prawodawstwa. Jej dalszy rozwój w tym właśnie kierunku nie jest możliwy bez dążenia do ufundowania jej na klarownych teoretycznych i konstytucyjnych podstawach. Wydaje się, że w poszukiwaniach takich podstaw krystalizują się dwa zasadnicze podejścia. Pierwsze odwołuje się do pojęcia “godności”, a drugie do zdolności odczuwania (zdolności „sensytywnych”). W myśl pierwszego, prawna ochrona zwierząt powinna opierać się na uznaniu godności istot pozaludzkich. Drugie odrzuca zasadność takiego odwołania w prawodawstwie ochrony zwierząt wskazując na filozoficzne wątpliwości związane z pojęciem godności oraz dyskusyjne konsekwencje normatywne, do jakich prowadziłoby przenoszenie go na obszar ochrony zwierząt. W to miejsce opowiada się za wykorzystywaniem raczej odwołującego się wprost do nauk przyrodniczych pojęcia zdolności sensytywnych, powstałych dzięki ewolucyjnie rozwiniętym strukturom nerwowym odpowiadającym za poznawcze i emocjonalne funkcjonalności typowe dla danego gatunku, oraz związanych z nimi potrzeb psychologicznych warunkujących subiektywny dobrostan danej istoty. Artykuł rekonstruuje i poddaje dyskusji obydwa te stanowiska, przedstawiając argumenty na rzecz odrzucenia podejścia opartego na „godności” jako filozoficznie, pojęciowo i praktycznie wadliwego oraz wskazując, że drugie z omawianych podejść, mimo istotnych mankamentów, uznać należy za bardziej uzasadnioną i obiecujący fundament prawodawstwa ochrony zwierząt.</p></abstract><kwd-group><kwd>zwierzęta</kwd><kwd>godność</kwd><kwd>uprawnienia</kwd><kwd>prawo</kwd><kwd>konstytucja</kwd><kwd>etyka</kwd></kwd-group></article-meta></front><body /></article>