Research article
The Question of Existence of Norms
Zagadnienie istnienia norm
Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej, nr 4(37)/2023, s. 68-78
English
Abstract
First of all, the subject of deliberation are norms understood as expression-types. Such a norm exists, because its quotational proper name is not an empty name. This means that the said norm belongs to the universe of appropriate metalanguage. In other words, this norm is a value of a bound variable of that language. Therefore, there exist not only norms understood as expression-types, but also norms understood as expression-tokens, norms understood as the meanings of expressions, and norms understood as ordered pairs. Moreover, norms understood as expression-tokens exist spatiotemporally because they are things. Meanwhile neither norms understood as expression-types nor norms understood as meanings of expressions, nor norms understood as ordered pairs exist in space or in time, because they are abstract objects. Besides, no norm exists intentionally.
Keywords
- norm
- to exist
- to exist spatiotemporally
- to exist intentionally
Full text
Semantic HTML transcription of the published version of record.
1. Wstęp
Jak wiadomo, normy leżą w centrum zainteresowań teorii prawa. W tej materii doko- nano już wielu ustaleń. Wyznaczono strukturę normy, wyróżniając w niej operator normatywny, hipotezę i dyspozycję. W hipotezie oddzielono określenie adresata oraz opis sytuacji wyznaczającej zakres zastosowania normy. Ustalono zawartość dyspozycji normy przesądzającej o zakresie jej normowania. Podzielono normy na kilka sposo- bów, oddzielając przy tym normy sankcjonowane od sankcjonujących. Wszechstronnie omówiono problem obowiązywania norm, aczkolwiek trudno tu mówić o definitywnych ustaleniach, bo spornych kwestii dotyczących norm pozostaje więcej. W szczególności nie ma zgody co do samego pojęcia normy2, a rozstrzygnięcie tego właśnie sporu prze- sądza w decydującej mierze o odpowiedzi na pytanie o istnienie owego bytu.
Aby wybrać jedno z rywalizujących stanowisk co do ontycznego statusu normy, zacznę od podania przykładu. Sformułujmy więc w języku przedmiotowym normę:
1) Nakazuje się każdemu kierowcy, ilekroć dojeżdża on do skrzyżowania, na którym
pali się czerwone światło, aby zatrzymał prowadzony przezeń pojazd. Od razu nasuwa się myśl, że 1) jest wyrażeniem. Tak też kwalifikują normy pewni bada- cze3, a propozycję tę uważam za podstawową. Ponieważ jednak wyrażenia są znakami, które z kolei rozumie się na dwa sposoby jako znaki-typy bądź znaki-egzemplarze, zatem tak ujęte normy można pojmować dwojako. Przy pierwszej opcji każda norma jest wyrażeniem-typem, przy drugiej – wyrażeniem-egzemplarzem. Za pierwszym warian- tem opowiedział się Leszek Nowak4. Przyjął go także Józef Nowacki wysuwając klu- czowe uzasadnienie, że zapewnia on jedyność poszczególnych aktów prawnych, których w przeciwnym przypadku byłoby tyle, ile jest ich egzemplarzy5. Na rzecz takiego wyboru
przemawia też okoliczność, że norm-typów może być nieskończenie wiele, a norm- -egzemplarzy tylko skończona liczba6, czemu przeczą elementarne intuicje. Uważam też, że to struktura norm-typów jest pierwotna, zaś norm-egzemplarzy – wtórna. Słowem, w wyjściowym, podstawowym ujęciu normy jawią się jako wyrażenia-typy.
Jednakże ów twór można pojmować na dwa sposoby. W myśl pierwszego z nich7, każde wyrażenie-typ jest zbiorem odpowiednich wyrażeń-egzemplarzy. Wówczas te ostatnie oka- zują się pierwotne, a ich zbiory – będące konstruktami teoriomnogościowymi – wystę- pują jako wtórne. Takie pojmowanie wyrażeń-typów narażone jest jednak na co najmniej dwa zarzuty. Przede wszystkim, jakiekolwiek nowe wyrażenie-egzemplarz zmienia zbiór, do którego zaczyna należeć, a więc zmienia wyrażenie-typ8. Ponadto wszelkie puste wyra- żenia-typy, a więc wyrażenia, których jeszcze nie użyto muszą być uznane za identyczne9, co brzmi absurdalnie. Trudno byłoby też uważać tak rozumiane wyrażenia-zbiory za obiekty wyposażone w znaczenie, za nośniki prawdy czy wyznaczniki powinności. Według dru- giego ze sposobów pojmowania wyrażenia-typu ma ono być konstruktem semiotycznym. Wprawdzie nie opracowano jeszcze koncepcji tak rozumianego wyrażenia-typu, która cie- szyłaby się powszechną akceptacją10, ale dla naszych celów wystarczy uznać je za sekwencję wyznaczoną przez reguły danego języka. Oczywiście tak pojęte wyrażenie jest abstraktem. Nie ma ono grubości ani szerokości, ani mierzalnej w jednostkach metrycznych długości. Nie ma też koloru ani nie wiąże się z żadnym konkretnym rodzajem czcionki, a przy tym jest pierwotne względem wywodzących się od niego wyrażeń-egzemplarzy stanowiących jego materializację. Dalej tak pojęte normy-typy będą w pierwszej kolejności przedmiotem mojego zainteresowania, a 1) niech służy za ich przykład.
2. Podstawowe ujęcie istnienia norm
Kwestia egzystencji w ten sposób pojętych norm wydaje się kluczowym zagadnieniem ontologii prawoznawstwa11. Aby się z nim uporać, wprowadźmy taką oto nazwę cudzy- słowową:
2) „Nakazuje się każdemu kierowcy, ilekroć dojeżdża on do skrzyżowania, na któ-
rym pali się czerwone światło, aby zatrzymał prowadzony przezeń pojazd”. Jej ewentualny denotat stanowi wyrażenie-typ12, a ona sama również jest tego rodzaju wyrażeniem, którego egzemplarz napisano wyżej. Na gruncie aparatury pojęciowej logiki współczesnej 2) okazuje się terminem jednostkowym, co rodzi pytanie o to, czy należy ono do imion własnych czy do deskrypcji.
Jak wiadomo, imiona własne pojmuje się na dwa sposoby. Według pierwszego, wyłącznie syntaktycznego, imieniem własnym jest każdy prosty termin jednostkowy,
czyli taki termin, którego żaden fragment nie jest już wyrażeniem13. Zgodnie z drugim, syntaktyczno-semantycznym ujęciem, imieniem własnym może być tylko taki prosty ter- min jednostkowy, który posiada denotat14. W ten sposób wprowadza się imiona własne w naukach formalnych, przy konstruowaniu sztucznych języków. Ale język potoczny
– a w nim właśnie prowadzone są niniejsze rozważania – dopuszcza puste imiona własne (np. słowo „Pegaz”)15, bazując przeto wyłącznie na syntaktycznej ich charakterystyce.
Trzeba przyznać, że w 2) i innych terminach jednostkowych jemu podobnych łatwo dałyby się znaleźć wyrażenia składowe. Jednym z nich byłyby bowiem cudzysłowy, a dru- gim – objęta nimi norma. Ponieważ całość uznano już za termin jednostkowy, dlatego same nawiasy okazałyby się jednoargumentowym funktorem terminotwórczym. Alfred Tarski wskazał jednak, że wyodrębnienie nawiasów jako funktora prowadzi do anty- nomii i ma inne jeszcze wady16. Skoro bowiem można tak budować oznaczniki róż- nych wyrażeń, to będą nimi również takie zwroty jak „Szczecin” czy „Ala ma kota”. W pierwszym z nich nawiasy byłyby funktorem od argumentu terminowego, w drugim
– od argumentu zdaniowego, a w wyjściowym – od argumentu normatywnego, co już dyskwalifikuje całą tę opcję.
Jeśli odrzucimy stopniowanie kluczowego odróżnienia w zbiorze terminów jednost- kowych17 i wykluczymy 2) z grona deskrypcji, to musi ono być zaliczone do imion włas- nych, co stanowi deklarację na rzecz wysuniętej przez A. Tarskiego koncepcji określanej mianem Proper Name Theory of Quotation18. Wprawdzie postawiono jej szereg zarzu- tów19 i wysunięto odmienne koncepcje w tej materii20, ale znalazła ona także obrońców21 i oparła się krytyce. Krótko mówiąc, zarówno 2), jak i wszystkie pozostałe nazwy cudzy- słowowe zaliczają się do imion własnych.
Pominąwszy te spośród terminów jednostkowych owego rodzaju, które wewnątrz cudzysłowów zawierają sekwencje niepodobne do wyrażeń jakiegokolwiek języka22, nikt nie traktuje pozostałych nazw cudzysłowowych jako pustych. Wszystkie one uchodzą za zwroty obdarzone desygnatami. Tak też postrzegamy 2), a więc jako niepuste imię własne. Aby dodatkowo uzasadnić przekonanie o istnieniu jego denotatu sformułujmy następujące zdanie:
3) „Nakazuje się każdemu kierowcy, ilekroć dojeżdża on do skrzyżowania, na któ-
rym pali się czerwone światło, aby zatrzymał prowadzony przezeń pojazd” jest
normą nakazującą.
Jak widać, stanowi ono proste, wręcz atomowe zdanie zbudowane z imienia własnego i jednoargumentowego predykatu. Postrzegamy je jako ewidentnie prawdziwe, co świad- czy o niepustości użytego w nim imienia własnego. Zgodnie bowiem z wyraźnie dominu- jącym poglądem zdanie tego rodzaju zawierające puste imię własne jest albo fałszywe23, albo w ogóle nie posiada wartości logicznej24. Skoro zatem prawdziwość 3) nie budzi wątpliwości, to musi istnieć denotat występującej w nim nazwy.
Powstaje zatem pytanie, co jest tym denotatem. Gdyby uznać 2) za deskrypcję, czyli złożony termin jednostkowy obejmujący nawiasy jako funktor oraz umieszczone pośród nich 1) jako argument, to odpowiedź byłaby prosta, bo wskazywałaby właśnie ową normę jako oznaczaną przez rozważane wyrażenie25. Skoro jednak 2) ma być imieniem własnym, to 1) nie może być jego fragmentem. Trzeba zatem przyjąć, że interesujący nas zwią- zek ustala stosowna reguła denotowania26 wyznaczająca dla 2) wyrażenie równokształ- tne z występującym między cudzysłowami fragmentem rzeczonego imienia własnego. Okazuje się nim 1), chociaż nie jest fragmentem swojego oznacznika. Ponieważ norma ta została sformułowana w języku przedmiotowym, to denotujące ją imię własne musi być wyrażeniem języka, który zwie się metajęzykiem tamtego27. Zatem 1) istnieje, gdyż denotuje ją niepusty termin jednostkowy. Skoro zaś owo imię własne jest wyrażeniem wspomnianego metajęzyka, tedy rzeczona norma należy do jego uniwersum. Krótko mówiąc, sformułowaną w języku przedmiotowym 1) znajdujemy w uniwersum jego meta- języka. Jednym z wyrażeń owego metajęzyka jest cudzysłowowa nazwa rzeczonej normy.
Obecność jej w tym zbiorze stanowi kluczowy fakt ze względu na następującą defi-
(D1) ⋀x[x istnieje ≡ ⋁y(y = x)]. nicję28:
Jak widać, jest to definicja równościowa sformułowana w interesującym nas metaję- zyku. Definiuje się w niej jednoargumentowy predykat „istnieć”, który – po dołączeniu do niego tylko jednego terminu jednostkowego – daje zdanie. Predykat ten nie wprowa- dza więc żadnych relatywizacji czasowych29, przestrzennych30 czy jakichkolwiek innych. Zatem denotuje on cechę istnienia31 w jej rozumieniu absolutnym. Oczywiście tak pojęte
istnienie okazuje się niestopniowalne32. Definiens owej definicji sprowadza się zaś do stwierdzenia, że ⋁y(y = x). Występuje w nim – m.in. – zmienna „y” związana małym kwantyfikatorem. Otóż zgodnie z (D1) obiekt istnieje wtedy tylko, gdy jest wartością owej zmiennej związanej, co wielokrotnie podnosił W. Quine33. Ponieważ zaś zmienna ta przebiega uniwersum języka, którego jest wyrażeniem, dlatego obiekt istnieje, jeśli należy do tego właśnie zbioru34. W efekcie istnienie znamionuje wszystkie znajdujące się w tym zbiorze elementy35. Zatem posługujący się danym językiem jest zobowiązany uznać za istniejący każdy element jego uniwersum36.
Trzeba wszakże zaznaczyć, że pod adresem powyższej definicji postawiono rozma- ite zarzuty. Przypomnę kilka z nich. Po pierwsze, definiowany w niej predykat ma być
– z różnych powodów37 – niedopuszczalny. Ograniczę się więc do stwierdzenia, że wystę- puje on w języku potocznym, a za jego obecnością w języku nauki opowiada się wielu badaczy38. Po drugie, predykat ten ma być niedefiniowalny39, czemu przeczy jednak powołana tu definicja. Po trzecie, wymaga on swoistego, „obiektualnego” odczyta- nia kwantyfikatorów w odróżnieniu od ich odczytania „podstawieniowego”40. Wskażę zatem, że to drugie odczytanie – skądinąd znamienne dla Lwowsko-warszawskiej szkoły logicznej41 – zdaje się być daleko mniej popularne od pierwszego. Po czwarte, zapro- ponowano odmienny definiens, zastępując wyrażenie „⋁y(y = x)” zwrotem „x = x”42, co jednak czasami prowadzi do nieintuicyjnych rezultatów43. Po piąte, mimo że w defi- niensie znajdują się wyłącznie „wyrażenia logiczne” (w postaci małego kwantyfikatora, zmiennych indywiduowych i znaku identyczności), co mogłoby sugerować zaliczenie do tej grupy także definiowanego predykatu44 ma on mieć charakter empiryczny, czyli pozalogiczny45. Zauważmy więc, iż ani jedno, ani drugie zakwalifikowanie owego wyra- żenia nie wyklucza wykorzystania go w badaniach teoretycznoprawnych.
Wyprowadźmy zatem z (D1), w oparciu na dictum de omni, jej następującej kon- sekwencji:
4) „Nakazuje się każdemu kierowcy, ilekroć dojeżdża on do skrzyżowania, na któ-
≡ ⋁y(y = „Nakazuje się każdemu kierowcy, ilekroć dojeżdża on do skrzyżowania,
rym pali się czerwone światło, aby zatrzymał prowadzony przezeń pojazd” istnieje
na którym pali się czerwone światło, aby zatrzymał prowadzony przezeń pojazd”. Zdanie to oznajmia, że nazwana cudzysłowowo norma istnieje wtedy i tylko wtedy, gdy jest ona wartością zmiennej związanej małym kwantyfikatorem. Innymi słowy, norma ta istnieje, jeśli należy do uniwersum języka, w którym sformułowano (D1) i 4). Ponieważ jest to metajęzyk języka denotatu owego imienia własnego (czyli 1), dlatego
– jak wykazałem wcześniej – tam właśnie, w owym metajęzykowym uniwersum znaj- dujemy rzeczone wyrażenie. Zatem prawy człon powyższej równoważności jest praw- dziwy, co przesądza o prawdziwości jej lewego członu. Krótko mówiąc, interesująca nas norma istnieje i to istnieje w sensie absolutnym nieuwzględniającym jakichkolwiek relatywizacji.
Cały dotychczasowy wywód możemy powtórzyć względem dowolnej normy dają- cej się sformułować w naszym języku przedmiotowym, np. odnośnie do normy: „Zakazuje się każdemu studentowi uczestniczącemu w wykładzie, aby palił papierosy”. Również ta norma istnieje, bo jej podane wyżej, niepuste imię własne stanowi wyrażenie rozważanego metajęzyka, co przesądza o obecności w jego uniwersum denotatu owego terminu jednostkowego. Wywód ten zachowuje ważność także w stosunku do wszelkich innych wyrażeń rzeczonego języka przedmiotowego. Jeśli można w nim sformułować zdanie: „Każdy kierowca, ilekroć dojeżdża do skrzyżowania, na którym pali się czerwone światło, zatrzymuje prowadzony przezeń pojazd”, to i ono istnieje, albowiem podana tu jego nazwa cudzysłowowa jest niepustym imieniem własnym należącym do metaję- zyka. Stąd też jednym z elementów jego uniwersum jest denotat tego terminu jednostko- wego. Z tych samych powodów istnieje operator „nakazuje się” oraz istnieją predykaty „być kierowcą” tudzież „dojeżdżać do”. Słowem, każde wyrażenie języka przedmioto- wego istnieje, gdyż znajduje się ono w uniwersum jego metajęzyka przebieganym przez zmienną związaną małym kwantyfikatorem.
Zgodnie z powyższymi ustaleniami w rozważanym metajęzyku prawdziwe są nastę- pujące zdania: „«Nakazuje się każdemu kierowcy, ilekroć dojeżdża do skrzyżowania, na którym pali się czerwone światło, aby zatrzymał prowadzony przezeń pojazd» ist- nieje”; „«Każdy kierowca, ilekroć dojeżdża do skrzyżowania, na którym pali się czerwone światło, zatrzymuje prowadzony przezeń pojazd» istnieje”; „«nakazuje się» istnieje”; „«być kierowcą» istnieje”. W każdym z nich występuje ten sam predykat, co wskazuje, że obiekty te istnieją w ten sam sposób. Nie wywołuje to naszego zdziwienia, bo przecież wszystkie one są wyrażeniami języka przedmiotowego. Przyjmijmy jednak, że do uniwer- sum jego metajęzyka, obok tamtych, należą także wszelkie obiekty materialne. Zatem prawdziwe będzie również zdanie „Giewont istnieje”. Jeśli owo uniwersum wzbogacimy jeszcze o poszczególne liczby naturalne, to prawdziwe okaże się też zdanie „7 istnieje”. Stąd wszystkie te byty istnieją w tym samym sensie, co stanowi konsekwencję przyjętej tu (D1)46.
3. Istnienie odmiennie pojętych norm
Dotąd analizowałem wyłącznie problem istnienia norm rozumianych jako wyrażenia- -typy. Jak jednak wiadomo, normy pojmuje się również na inne sposoby. W szczegól- ności, z normami-typami ściśle wiążą się normy-egzemplarze będące konkretnymi obiektami47 stanowiącymi wytwory48 wypowiedzi. Niektórzy badacze dopatrują się norm prawnych, a więc norm obowiązujących w danym systemie właśnie pośród wyrażeń- -egzemplarzy. Należy do nich Aleksander Peczenik utrzymujący, że tyle „jest przepisów art. 225 § 1 k.k. (chodzi o Kodeks karny z 1932 r. – dop. W.P.), ile jest egzemplarzy tekstu prawnego zawierającego napis o treści: «Art. 225. § 1. Kto zabija człowieka, podlega karze więzienia na czas nie krótszy od lat 5 lub dożywotnio albo karze śmierci». Pewne przepisy są, a pewne nie są normami”49. Stanowisko to zdaje się podzielać także Mikołaj Hermann. Wprawdzie stanowczo oświadcza on, że normy prawne nie mogą być postrze- gane „jako wyrażenia”50, ale chodzi mu o wyrażenia-typy, na co wskazują rozmaite for- mułowane przezeń twierdzenia51. Normy prawne uznaje natomiast za wypowiedzi52, niebędące jednak czynnościami53, lecz ich wytworami54, czym wydają się być właśnie wyrażenia-egzemplarze. Słowem, normy prawne, a i inne normy dają się pojmować jako wyrażenia-egzemplarze różne od związanych z nimi wyrażeń-typów.
Takie pojmowanie norm nie wyklucza ich istnienia w rozważanym dotąd sensie. Nie widać żadnych przeszkód we wprowadzaniu norm-egzemplarzy do uniwersum określonego języka. Może to być wręcz uniwersum metajęzyka rozważanego wcześniej. Skoro bowiem 1) jest wyrażeniem-typem interesującego nas języka przedmiotowego, to w nim właśnie formułowane będą wypowiedzi kreujące wyrażenia-egzemplarze owej normy. Zatem uniwersum jego metajęzyka można powiększyć tak, aby obejmowało ono zarówno wspomnianą normę-typ, jak i wszystkie wytworzone jej egzemplarze. Wtedy jednak powstaje problem z nazywaniem tych dodatkowych elementów. Nie może ich oznaczać 2), bo jako imię własne ma już ono swój jedyny denotat w postaci 1). Stąd trzeba wzbogacić słownik rzeczonego metajęzyka o dodatkowe terminy jednostkowe odnoszące się do poszczególnych norm-egzemplarzy. Zauważmy więc, że formułując 1) wytworzyłem we wstępie pewien egzemplarz związany z ową normą-typem. Ponieważ budowa denotującego go cudzysłowowego imienia własnego natrafia na szereg trud- ności55, dlatego wprowadźmy słowo „Nesek” powstałe z początkowych liter pierwszych trzech wyrazów rozważanej normy. Kwalifikuję je jako wyrażenie-typ będące metajęzy- kowym imieniem własnym utworzonego przeze mnie wcześniej wyrażenia-egzemplarza istnieje” i wyprowadzić je z (D1) za pomocą zdania „Nesek istnieje ≡ ⋁y(y = Nesek)” sformułowanego w języku przedmiotowym. Pozwala ono skonstruować zdanie „Nesek
oraz stosownych deliberacji56. Za istnieniem tego obiektu przemawia ważki argument. Zdanie „Nesek jest egzemplarzem normy-typu 1)” uważamy za ewidentnie prawdziwe, a to wymaga obecności denotatu stojącego na początku tej całości imienia własnego w zbiorze bytów opisywanych przez język, którego tu użyliśmy. Krótko mówiąc, interesu- jąca nas norma-egzemplarz istnieje, bo jest wartością zmiennej związanej przebiegającej uniwersum naszego metajęzyka.
Według jeszcze innego ujęcia normami są znaczenia określonych wyrażeń57. Ponieważ nie ma dotąd jednej, powszechnie przyjętej koncepcji znaczenia, dlatego przytoczmy pewne rozstrzygnięcia umożliwiające choćby z grubsza rozeznanie onto- logicznego statusu owej kategorii. Przyjmijmy58, że w zbiorze wyrażeń-typów analizo- wanego tu języka przedmiotowego relacja równoznaczności jest zwrotna, symetryczna i przechodnia. Zatem okazuje się ona tam relacją równościową i z tego względu dzieli definicję: ⋀w1⋀w2(znaczenie w1 = znaczenie w2 ≡ w1 jest równoznaczne z w2), gdzie rzeczony zbiór na klasy wyrażeń równoznacznych. Wprowadźmy teraz następującą
zmienne „w1” i „w2” przebiegają interesujący nas zbiór. Mamy tu więc definicję przez abstrakcję funktora „znaczenie” denotującego stosowną funkcję. Przyporządkowuje ona każdemu wyrażeniu języka przedmiotowego jako argumentowi odpowiednią war- tość. Skoro jednak ma ona być identyczna dla dwóch wyrażeń równoznacznych, zatem za znaczenie każdego z nich można uznać własność przysługującą jemu i wszystkim ele- mentom tego samego członu wspomnianego wyżej podziału. Rozszerzmy więc jeszcze bardziej uniwersum rozważanego metajęzyka, włączając doń jako dodatkowe elementy owe własności stanowiące znaczenia wyrażeń-typów języka przedmiotowego. Z (D1) daje się wówczas wyprowadzić zdanie: „Znaczenie «Nakazuje się każdemu kierowcy, mał prowadzony przezeń pojazd» istnieje ≡ ⋁y(y = znaczenie «Nakazuje się każdemu ilekroć dojeżdża on do skrzyżowania, na którym pali się czerwone światło, aby zatrzy-
kierowcy, ilekroć dojeżdża on do skrzyżowania, na którym pali się czerwone światło, aby zatrzymał prowadzony przezeń pojazd»”. Z racji poszerzenia przez nas uniwersum badanego metajęzyka prawy człon tej równoważności okazuje się prawdziwy, co przesą- dza o takiej samej wartości logicznej jej lewego członu, a więc o istnieniu znaczenia 1). I tu znajdujemy doniosły powód proponowanego rozszerzenia owego zbioru. Otóż prawdziwość zdania: „Znaczenie «Nakazuje się każdemu kierowcy, ilekroć dojeżdża on do skrzyżowania, na którym pali się czerwone światło, aby zatrzymał prowadzony prze- zeń pojazd» różni się od znaczenia «Zakazuje się każdemu studentowi uczestniczącemu w wykładzie, aby palił papierosy»” nie budzi wątpliwości. Wymaga ona jednak obecności w uniwersum użytego metajęzyka denototów obu występujących w tej całości deskryp- cji59. Dodajmy, że tym razem obiekty oznaczane cudzysłowowymi imionami własnymi
nie byłyby normami, gdyż to miano przysługiwałoby ich znaczeniom traktowanym jako swoiste własności.
Wreszcie, według propozycji J. Woleńskiego „najbardziej intuicyjna eksplikacja pojęcia normy polega chyba na uznaniu jej za parę typu < [xi], Zi >, tj. transformację czynu w odpowiednie jądro deontyczne”60. Na gruncie tej koncepcji – określanej jako nielingwistyczna – norma ma być parą uporządkowaną, której pierwszy element, czyli [xi], to czyn opisany przez zdanie xi, zaś drugi element, czyli Zi, to tzw. jądro deontyczne zdania xi w zbiorze możliwych światów61. Tedy norma ma być rodziną zbiorów {{[xi]}, {[xi], Zi}}62, a więc nie całkiem prostym konstruktem teoriomnogościowym. Rozszerzmy zatem po raz ostatni uniwersum interesującego nas metajęzyka, wprowadzając doń owe istnieje ≡ ⋁y(y = <[xi], Zi >)”. Ponieważ prawy człon tej równoważności okazuje się pary uporządkowane. Z (D1) można wyprowadzić następujące zdanie63: „< [xi], Zi >
prawdziwy, albowiem poszerzyliśmy odpowiednio uniwersum metajęzyka, dlatego praw- dziwy jest również jej lewy człon informujący o istnieniu rzeczonego konstruktu teo- riomnogościowego. Również w tym przypadku za wskazanym rozszerzeniem przemawia prawdziwość wielu zdań opisujących normy będące parami uporządkowanymi.
Reasumując, dostatecznie zasobne uniwersum języka, w którym sformułowano (D1), zapewnia istnienie norm pojmowanych jako wyrażenia-typy, norm uznawanych za wyrażenia-egzemplarze, norm utożsamianych ze znaczeniami wyrażeń oraz norm traktowanych jako pary uporządkowane, przy czym wszystkie one istnieją w ten sam sposób64. Oczywiście powyższe rozważania można by kontynuować, zastanawiając się nad istnieniem jeszcze inaczej rozumianych norm, np. norm traktowanych jako prog- nozy zachowań bądź norm utożsamianych z wzorami powinnego zachowania się. W tych ostatnich przypadkach pojawiłyby się jednak dodatkowe trudności, bo nie bardzo wia- domo, jak ujmować owe prognozy czy wzory.
4. Odmienne pojmowanie istnienia norm
Na interesujące nas tu zagadnienie rzutuje nie tylko charakterystyka norm, ale także
– a może nawet przede wszystkim – sama koncepcja istnienia. Rozważmy zatem przy- czasoprzestrzenne. Jacek J. Jadacki tak je określa: „⋀x⋀T⋀L[x istnieje przez T na L → kładowo trzy ujęcia egzystencji różne od tu przyjętego65. Jednym z nich jest istnienie (x trwa przez T ⋀ x leży na L)”66, gdzie zmienna „T” przebiega zbiór odcinków czasowych, a zmienne „L” przebiega zbiór fragmentów naszej przestrzeni. Jak widać, w poprzed- niku tej implikacji występuje trójargumentowy predykat denotujący istnienie podwójnie
zrelatywizowane. W ten sposób istnieją wyrażenia-egzemplarze, a więc także wytwo- rzony przeze mnie podczas pisania niniejszego artykułu egzemplarz normy 1). Powstał on we wcześniejszym stadium mojej obecnej pracy, zaś zniknie, gdy wymażę cały ten tekst. Zatem owo wyrażenie trwa przez cały wspomniany okres. Wtedy też znajduje się ono w moim laptopie, czyli niejako leży na tym fragmencie przestrzeni67. Ponieważ według reizmu rzecz to „przedmiot umiejscowiony w czasie i przestrzeni oraz fizykal- nie jakiś”68, a rozważane tu wyrażenie-egzemplarz jest tak właśnie ulokowane oraz
– bez wątpienia – ma i ostatni z tych przymiotów, dlatego okazuje się ono bytem wspo- mnianego rodzaju. Przeto istnieje ono w ten sposób, jedyny dopuszczalny w reizmie. W odróżnieniu jednak od tego kierunku filozoficznego, opowiadam się tu za plurali- zmem egzystencjalnym uwzględniającym, obok jednej tylko postaci absolutnego istnie- nia, przynajmniej pewne formy istnienia zrelatywizowanego69. Rozważane wyrażenie- -egzemplarz istnieje zarówno absolutnie, jak i relatywnie. Istnieje ono po prostu, bo jest elementem uniwersum interesującego nas metajęzyka, a tę własność dzieli z określo- nymi wyrażeniami-typami, znaczeniami stosownych wyrażeń oraz odpowiednimi parami uporządkowanymi. Lecz jako rzecz istnieje ono także czasoprzestrzennie i tym różni się od tamtych bytów, które nie mają lokalizacji ani w czasie, ani w przestrzeni.
Za jeszcze inną odmianę egzystencji uchodzi tak zwane istnienie intencjonalne. Według Jerzego Gałeckiego „«istnienie» nie jest równoznaczne z bytowo samoistnym istnieniem. Stanowi genus, którego species tworzą istnienie czysto intencjonalne i istnienie bytowo samoistne”70. Skoro analizowane tu obiekty mają przymiot istnienia, tedy należy rozważyć również pierwszą z tych odmian. Jednakże ta postać istnienia koliduje z istnie- niem czasoprzestrzennym. Obiekt ulokowany w czasie i przestrzeni nie jest już bytem ist- niejącym intencjonalnie71, co wyklucza przypisanie normom-egzemplarzom tego wariantu egzystencji. Jeśli zaś chodzi o normy-typy, normy pojmowane jako znaczenia wyrażeń oraz normy tożsame z parami uporządkowanymi, to przy rozstrzyganiu kwestii ich istnie- nia intencjonalnego pomocne okazują się jego charakterystyki przedkładane w polskiej literaturze filozoficznej. Mianowicie według U. Niklas zdania zawierające w podmiocie pustą nazwę indywiduową „mówią o przedmiocie czysto intencjonalnym. Nazwa taka jest więc pusta w tym sensie, że nie odnosi się do żadnego przedmiotu istniejącego realnie, odnosi się jednakże do pewnego przedmiotu czysto intencjonalnego”72. Lecz np. 2) nie jest pustym imieniem własnym, gdyż denotuje 1). Stąd nie odnosi się do obiektu, który istniałby intencjonalnie. Z kolei Witold Marciszewski proponuje przyjąć, że są „mocniej- sze i słabsze sposoby istnienia, że wszystkim bez wyjątku przedmiotom myśli przysługuje przynajmniej jakiś słabszy sposób, a tylko pewien ich podzbiór charakteryzuje się mocnym sposobem istnienia”73. Otóż w odniesieniu do istnienia niezrelatywizowanego dopusz- czam tu wyłącznie jeden jego wariant utożsamiający egzystencję z byciem wartością zmiennej związanej. Zatem nie uwzględniam jakiegoś słabszego – tylko intencjonalnego
– istnienia rozważanych obiektów. Z tego samego powodu nie akceptuję zgłoszonej przez Andrzeja Półtawskiego propozycji, według której zasadnicza forma absolutnego istnienia
nie zaprzeczałaby „jednak istnieniu w pochodnym sensie (…) sfery różnych przedmio- tów, konstruowanych przez naszą świadomość w oparciu o pewne momenty czy warstwy rzeczywistości (…) Tak więc z «zasadniczego» punktu widzenia, ewentualne odmiany istnienia tych przedmiotów mogłyby być nazwane (…) «sposobami nieistnienia»”74. Sama końcówka cytatu sugeruje też podsumowanie obecnej części wywodów wykluczające intencjonalne istnienie któregokolwiek z analizowanych tu bytów75.
W teorii prawa znajdujemy jeszcze jedno ujęcie egzystencji norm utożsamiające ją z ich obowiązywaniem. Georg Henrik von Wright pisze bowiem, że: „istnienie… obligu- jącej lub zezwalającej normy polega na jej obowiązywaniu (being in force – dop. W.P.)”76. Stanowisko to nie jest odosobnione77. Jego konsekwentne podtrzymywanie zmuszałoby albo do zastąpienia eksplikacji obowiązywania określonej normy w danym systemie ze sto- tycznego okresu, albo do uzupełnienia tamtej następującą definicją „⋀n⋀s⋀t(norma n sownego okresu eksplikacją relatywizującą istnienie owej normy do tegoż systemu z iden- istnieje w systemie s w okresie t ≡ norma n obowiązuje w systemie s w okresie t)”. W każ- dej z tych alternatyw istnienie normy odnosiłoby się do systemu i okresu, a ponadto zna- mionowałoby tylko normy wtedy tam obowiązujące, co dramatycznie wypaczałoby nasze intuicje wiązane z egzystencją78. Niech ta uwaga stanowi puentę niniejszych rozważań.
The Question of Existence of Norms
Przypisy
- Pewną propozycję takiego ujęcia wysunął Willard van Orman Quine, uznając wyrażenie-typ za ciąg swoiście pojętych liter lub fonemów (zob. W. Quine, Słowo i przedmiot, Warszawa 1999, s. 225). Inną propozycję tego rodzaju, na gruncie której wyrażenie-typ określa się jako wzór (pattern), przedstawił Peter M. Simons (zob. P.M. Simons, Token…, s. 198–200). ↩
- Zdaniem Christophera J.F. Williamsa „egzystencja musi być rozpoznana jako jeden z centralnych, jeśli nie centralny, temat filozofii” (zob. C.J.F. Williams, What is Existence?, Oksford 1981, s. VII). ↩
- Tak to ujmuje Alfred Tarski (zob. A. Tarski, Pojęcie prawdy w językach nauk dedukcyjnych, w: A. Tarski, Pisma logiczno- -filozoficzne, t. I, Prawda, Warszawa 1995, s. 19). ↩
- Zob. np. C. Lejewski, Proper Names, „Proceedings of the Aristotelian Society. Supplementary Volume” 1957/31, s. 250. ↩
- Za owym ujęciem opowiada się np. Hans Reichenbach, zdaniem którego jeśli „jakiś termin ma otrzymać miano imie- nia własnego, musi istnieć odpowiadająca mu rzecz” (zob. H. Reichenbach, Elementy logiki formalnej, w: J. Pelc (red.), Logika i język: studia z semiotyki logicznej, Warszawa 1967, s. 91). ↩
- Podkreśla to Urszula Niklas (zob. U. Niklas, O języku z pustymi nazwami indywiduowymi, „Studia Semiotyczne” 1978/8, s. 207). ↩
- Zob. A. Tarski, Pojęcie…, s. 25–27. ↩
- Jak wiadomo gradację taką dopuszcza J. Pelc (zob. J. Pelc, Imiona własne w języku naturalnym. Prolegomena do teorii, w: T. Czeżowski (red.), Fragmenty filozoficzne, seria trzecia. Księga pamiątkowa ku czci Profesora Tadeusza Kotarbiń- skiego w osiemdziesiątą rocznicę urodzin, Warszawa 1967, s. 196). ↩
- Zob. A. Tarski, Pojęcie…, s. 23–24. ↩
- Zob. np. L. Goldstein, The Title of this Paper is „Quotation”, „Analysis” 1985/3, s. 137; P. Saka, Quotation and the Use-Mention Distinction, „Mind” 1998/107, s. 114. ↩
- Chociażby tzw. demonstratywną teorię cudzysłowów (zob. D. Davidson, Quotation, w: D. Davidson, Inquiries into Truth and Interpretation, Oksford 1984), bądź tzw. identycznościową teorię cudzysłowów (zob. C.Washington, The Identity Theory of Quotation, „The Journal of Philosophy” 1992/11, s. 582–605). ↩
- Zob. m.in. M. Gómez-Torrente, Quotation Revisited, „Philosophical Studies” 2001/102, s. 123–152; M. Richard, Quotation, Grammar, and Opacity, „Linguistics and Philosophy” 1986/9, s. 383–403. ↩
- Leon Koj kwalifikuje je jako puste nazwy cudzysłowowe (zob. L. Koj, Nazwy cudzysłowowe, „Studia Logica” 1964/15, s. 251). ↩
- Zob. W.V.O. Quine, Oznaczanie i modalność, w: W.V.O. Quine, Z punktu widzenia logiki, Warszawa 1969, s. 225–228; D. Braun, Empty Names, „Noûs” 1993/4, s. 463–464. ↩
- Zob. P.F. Strawson, Introduction to Logical Theory, Londyn 1952, s. 175–176; M.K. Munitz, Existence and Logic, Nowy Jork 1974, s. 159. Oczywiście znajdujemy również odmienne poglądy w tej materii, np. taki, że zdanie z pustym imieniem własnym jest w swojej strukturze powierzchniowej fałszywe, aczkolwiek może być prawdziwe w swojej strukturze głębokiej. Zob. E. Grodziński, Imiona własne bez desygnatów, „Onomastica” 1984/29 s. 23; czy też taki, że – w odróżnieniu od fałszywego zdania „Pegaz jest krową” – zdanie „Pegaz jest koniem” okazuje się jednak praw- dziwe (zob. I. Dąmbska, W sprawie tzw. nazw pustych, w: J. Pelc (red.), Logika…, s. 162; U. Niklas, O języku…, s. 212; J.J. Jadacki, Spiritus metaphisicae in corpore logicorum czyli o dziedzinie przedmiotowej języka i starej zagadce bytu, „Studia Filozoficzne” 1980/9, s. 126). W tych przypadkach nasuwa się rozwiązanie, według którego zdanie o Pegazie jest prawdziwe w języku o uniwersum złożonym z obiektów składających się na możliwy świat wykreowany w mitologii starogreckiej, ale fałszywe w języku obejmującym obiekty wyłącznie z aktualnego świata. ↩
- Za takim rozwiązaniem opowiada się wielu badaczy (zob. np. P.T. Geach, On Names of Expressions, „Mind” 1950/59, s. 388). ↩
- Próbę sprecyzowania tej reguły, aczkolwiek związaną z demonstratywną teorią cudzysłowów, podjął Jonathan Bennett (zob. J. Bennett, Quotation, „Noûs” 1988/3, s. 402–408). ↩
- Zob. A. Tarski, Pojęcie…, s. 34. ↩
- Zob. W.V.O. Quine, Słowo…, s. 203–204. ↩
- To znamię istnienia konstatuje np. C. Williams, What…, s. 325. ↩
- Z kolei tę właściwość istnienia odnotowuje np. Timothy Williamson (zob. T. Williamson, Necessary Existents w: A. O’Hear (red.), Logic, Thought and Language, Cambidge 2002, s. 244). ↩
- Traktowanie istnienia jako cechy uwzględnia np. Piotr Labenz (zob. P. Labenz, Definicje istnienia, „Filozofia Nauki” 2001/9, s. 78). ↩
- Podkreśla to np. Marian Przełęcki (zob. M. Przełęcki, Nie ma tego, co nie istnieje, „Studia Filozoficzne” 1980/9, s. 144). ↩
- Zob. np. W. Quine, Designation and Existence, „The Journal of Philosophy” 1939/26, s. 708. Wskazuje się jednak (zob. np. J. Hintikka, Studies in the Logic of Existence and Necessity, „The Monist” 1966/50, s. 74), że znacznie wcześniej propozycję taką wysunął Kazimierz Ajdukiewicz, z tym, że mówił on ogólnie o zmiennych, nie zaś wyłącznie o zmien- nych związanych (zob. K. Ajdukiewicz, Z metodologii nauk dedukcyjnych, Lwów 1921, s. 43–63). ↩
- Stwierdza to wprost np. Czesław Lejewski (zob. C. Lejewski, Logic and Existence, „The British Journal for the Phi- losophy of Science” 1954/5, s. 109). ↩
- Konstatują to np. James Child i Fred I. Goldberg (zob. J. Child, F.I. Goldberg, „Exists” as A Predicate: a Reconside- ration, „Analysis” 1970/2, s. 54). ↩
- Zob. np. A. Nowaczyk, Filozofia analityczna. Z dziejów filozofii współczesnej, Warszawa 2008, s. 94. ↩
- Przytaczają je np. Nicholas Rescher (zob. N. Rescher, Definitions of „Existence”, „Philosophical Studies” 1957/5, s. 68) oraz C.J.F. Williams, What…, s. 79. ↩
- Np. Jaakko Hintikka pisze: „Istnienie jest predykatem. Nie ma jakiejkolwiek gramatycznej bądź logicznej szkody w traktowaniu go jako jednego z nich i w używaniu go w celu charakteryzowania rozmaitych rodzajów jednostek” (zob. J. Hintikka, On the Logic of the Ontological Argument, w: J. Hintikka, Models for Modalities. Selected Essays, Dordrecht 1969, s. 48). ↩
- Według Bogusława Pazia w koncepcji Jana Lamberta absolutnie „prosty charakter i (istnienia – dop. W.P.) sprawia, iż nie podlega ono definiowaniu” (zob. B. Paź, Istnienie [bytu] (fragment), w: M. Krąpiec i in., Powszechna encyklopedia filozofii, Lublin 2004, s. 69). ↩
- Zob. R. B. Marcus, Quantufucation and Ontology, „Noûs” 1972/3, s. 245–248. ↩
- Zob. C. Lejewski, Logic…, s. 109–110. ↩
- Taką definicję sformułowali George Nakhnikian i Wesley C. Salmon (zob. G. Nakhnikian, W.C. Salmon, „Exists” as ↩
- Jeśli bowiem za „x” podstawimy „Hamlet”, to otrzymamy „Hamlet istnieje ≡ Hamlet = Hamlet”. Wówczas albo A Predicate, „Philosophical Review” 1957/4, s. 539). dopuścimy istnienie Hamleta, albo odrzucimy prostą konsekwencję definiensa (zob. J. Hintikka, Studies…, s. 70–71). ↩
- Za takim jego umiejscowieniem zdaje się opowiadać np. Dolf Rami (zob. D. Rami, Existence as a Property of Indivi- duals, „Erkenntnis” 2014/79, s. 505). ↩
- Tak plasuje go np. Leon Gumański (zob. L. Gumański, Istnienie i logika. Studia z filozofii, Toruń 2006, s. 149). ↩
- Akceptuje ją np. M. Przełęcki, zdaniem którego jeden „jest tylko sens «istnienia»… i sens ten w notacji logicznej wyra- żany jest przez kwantyfikator szczegółowy. W sensie tym istnieją wszystkie i tylko przedmioty realne; żadnych innych przedmiotów… po prostu nie ma” (zob. M. Przełęcki, Nie ma…, s. 143). Wskazuje się jednak, że w „innym sensie orzeka się istnienie o substancjach, a w innych o cechach, stosunkach itp. W innym o przedmiotach rzeczywistych, a w innym o przedmiotach tylko pomyślanych. W innym wreszcie sensie mówi się o istnieniu przedmiotów realnych, a w innym o przedmiotach tylko pomyślanych” (zob. J.J. Jadacki, Przedmowa, w: J.J. Jadacki, T. Bigaj, A. Lissowska (red.), Co istnieje? Antologia tekstów ontologicznych z komentarzami, t. I, Warszawa 1996, s. 10). ↩
- Według Davida Kaplana zdania „egzemplarze są fizycznymi obiektami a stąd makro-obiektami. One są tworzone, ścierane, blakną, są poprawiane, a czasami zniekształcane” (zob. D. Kaplan, Bob and Carol and Ted and Alice, w: J. Hintikka, J. Moravcsik, P. Suppes (red.), Approaches to Natural Language, Boston 1973, s. 492). ↩
- Zob. K. Twardowski, O czynnościach i wytworach, w: K. Twardowski, Wybrane pisma filozoficzne, Warszawa 1965, zwłaszcza s. 228–230. ↩
- A. Peczenik, Struktura normy prawnej, „Studia Prawnicze” 1968/20, s. 29. ↩
- M. Hermann, Norma prawna: wyrażenie czy wypowiedź?, „Przegląd Sejmowy” 2013/2, s. 73. ↩
- Np. to, według którego „wyrażeniem pewnego języka-langue jest każda konstrukcja językowa generowana przez jego reguły” (zob. M. Hermann, Norma…, s. 71). ↩
- M. Hermann, Norma…, s. 73. ↩
- Nawiasem mówiąc, rozmaite mankamenty ewentualnego kwalifikowania norm jako czynności uwypukla T. Gizbert- -Studnicki (zob. T. Gizbert-Studnicki, Nielingwistyczne…, s. 123–124). ↩
- Zob. M. Hermann, Norma…, s. 73. ↩
- Zob. w tej kwestii L. Koj, Nazwy…, s. 245–251. ↩
- Wyprowadzenie to okazałoby się jednak niemożliwe, gdyby nowe imię własne było wyrażeniem-egzemplarzem. Wtedy bowiem ów termin jednostkowy mógłby pojawić się co najwyżej w jednym członie powyższej równoważności, ustępując miejsca innemu, choć równokształtnemu z nim wyrażeniu w członie drugim, a przecież nie wolno za tę samą zmienną wstawiać odmiennych stałych. ↩
- Takie pojmowanie norm odnotowuje T. Gizbert-Studnicki, według którego jako byt lingwistyczny „norma może być utożsamiana z wypowiedzią… posiadającą pewne szczególne cechy… albo ze znaczeniem wypowiedzi (zdań) jakie- goś rodzaju” (zob. T. Gizbert-Studnicki, Nielingwistyczne…, s. 117). Takie ujęcie norm uwzględnia też J. Nowacki konstatujący, że według „pierwszego z możliwych rozumień «przepis prawa» byłby nazwą oznaczającą zarówno sam napis (zespół znaków pisarskich) umieszczony w tym a tym artykule lub paragrafie aktu prawnego, jak i normę, czyli znaczenie owego zespołu znaków… Zgodnie z drugim sposobem interpretacji przepis prawa byłby rozumiany tylko jako sam napis… norma zaś byłaby rozumiana jako znaczenie owego napisu” (zob. J. Nowacki, Przepis…, s. 570). Dodam, że pozostałe wywody tego autora wskazują, iż za przepis uważa on nie wyrażenie-egzemplarz, lecz wyrażenie-typ. ↩
- Zob. J. Kmita, Wykłady z logiki i metodologii nauk, Warszawa 1973, s. 59–62. ↩
- Zob. B. Russell, Denotowanie, w: J. Pelc (red.), Logika…, zwłaszcza s. 266–268. ↩
- J. Woleński, Z zagadnień analitycznej filozofii prawa, Warszawa–Kraków 1980, s. 90. ↩
- Zob. dokładniej J. Woleński, Z zagadnień…, s. 80–89. ↩
- Zob. np. L. Borkowski, Logika formalna, Warszawa 1970, s. 172. ↩
- Oczywiście posługuję się tu schematem tak pojętej normy, nie zaś określoną normą podpadającą pod ten schemat. ↩
- Podkreśla to M. Przełęcki akceptujący hipotezę „istnienia przedmiotów abstrakcyjnych, utożsamianych z odpowied- nimi bytami teoriomnogościowymi. (…) Jeśli przedmioty abstrakcyjne istnieją, istnieją w takim samym dokładnie sensie, w jakim istnieją wszelkie inne byty, a więc i przedmioty konkretne: jedne i drugie po prostu są.” (zob. M. Prze- ↩
- Pomijam więc szereg znanych definicji istnienia, np. następującą: ⋀x{x istnieje ≡ ⋁ф[ф(x)]}, gdzie „ф”, będąca łęcki, Nie ma…, s. 144). zmienną wyższego rzędu, przebiega zbiór własności (zob. dokładniej H.S. Leonard, The Logic of Existence, „Philo- sophical Studies” 1956/4, s. 56). Przy okazji zauważmy, że gdy za jedną z własności uznamy bycie fikcyjną postacią, to z definicji tej daje się wyprowadzić zdanie „Pegaz istnieje”, co brzmi nieintuicyjnie. Rozmaite analizy krytyczne definicji istnienia odwołujących się do posiadania własności prezentuje N. Rescher (zob. N. Rescher, Topics in Phi- losophical Logic, Dordrecht 1968, s. 138–161). ↩
- J.J. Jadacki, Spór o granice istnienia, Warszawa 1998, s. 79. ↩
- Zauważ drogi Czytelniku, że zapoznając się z tym tekstem, trafiasz na inny egzemplarz rzeczonej normy. ↩
- T. Kotarbiński, Fazy rozwojowe konkretyzmu, w: J.J. Jadacki, T. Bigaj, A. Lissowska (red.), Co istnieje?…, t. I, s. 232. ↩
- O pluralizmie egzystencjalnym zob. B. Paź, Istnienie…, s. 59. ↩
- J. Gałecki, Istota istnienia, w: I. Dąmbska, D. Gierulanka, M. Gołaszewska, I. Krońska, A. Półtawski, M. Turowicz, J. Woleński, Z. Żarnecka (red.), Szkice filozoficzne. Romanowi Ingardenowi w darze, Warszawa 1964, s. 69. ↩
- Zob. w tej kwestii J.J. Jadacki, Spiritus…, s. 117. ↩
- U. Niklas, O języku…, s. 214 ↩
- W. Marciszewski, Problem istnienia przedmiotów intencjonalnych, „Studia Semiotyczne” 1973/4, s. 200. ↩
- A. Półtawski, O istnieniu intencjonalnym, w: I. Dąmbska, D. Gierulanka, M. Gołaszewska, I. Krońska, A. Półtawski, M. Turowicz, J. Woleński, Z. Żarnecka (red.), Szkice…, s. 83–84. ↩
- Konkluzja ta konweniuje z uwagą J. Pelca, że nie istnieją „żadne przedmioty intencjonalne” oraz J.J. Jadackiego, którego zdaniem „przedmioty czysto intencjonalne to przedmioty tylko pomyślane, a więc nieistniejące” (zob. J. Pelc, O istnieniu i strukturze dzieła literackiego, „Studia Filozoficzne” 1958/3, s. 124; J.J. Jadacki, Spór…, s. 87. ↩
- G.H. von Wright, On the Logic and Ontology of Norms”, w: J.W. Davies, D.J. Hockney, K. Wilson (red.), Philosophical Logic, Dordrecht 1969, s. 95. ↩
- Obecność tego wątku w pracach Hansa Kelsena uwypukla Dick W.P. Ruiter (zob. D.W.P. Ruiter, Legal Validity qua Mode of Existence, „Law and Philosophy” 1997/16, s. 479–505). Z kolei Kazimierz Opałek, analizujący pod intere- sującym nas tu względem rozmaite koncepcje teoretycznoprawne, pisze następująco: „Istnienie normy, niezależnie od tego, czy jest ona przestrzegana, czy nie, polega na czymś ontologicznie różnym – na jej obowiązywaniu. I to jest podejście występujące najwyraźniej w klasycznych doktrynach prawa natury i w normatywizmie” (zob. K. Opałek, Z teorii dyrektyw i norm, Warszawa 1974, s. 221). ↩
- Na rozmaite defekty identyfikacji istnienia z obowiązywaniem zwracają uwagę: Zygmunt Ziembiński (zob. Z. Ziem- biński, Problemy podstawowe prawoznawstwa, Warszawa 1980, s. 111–113) oraz T. Gizbert-Studnicki, Nielingwi- styczne…, s. 121–123). Dodatkowe komplikacje wypływają z mówienia – zamiast o istnieniu normy – o jej prawnym istnieniu, np. zdaniem Matthew Grellette’a „wszyscy pozytywiści prawni obecnie akceptują pogląd, że prawne istnienie i prawne obowiązywanie są synonimicznymi terminami” (zob. M. Grellette, Legal Positivism and the Separation of Existence and Validity, „Ratio Juris” 2010/1, s. 31). ↩
References
73 reference entries
References
-
Ajdukiewicz K. (1921). Z metodologii nauk dedukcyjnych. Lwów: Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Filozoficznego we Lwowie.
-
Barcan Marcus R. (1972). Quantification and Ontology. Noûs 3. 240-250
-
Bennett J. (1988). Quotation. Noûs 3. 399-418.
-
Borkowski L. (1970). Logika formalna. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
-
Braun D. (1993). Empty Names. Noûs 4. 449-469.
-
Child J., Goldberg F. I. (1970). „Exists” as a Predicate: a Reconsideration.
-
Analysis XXXI. 53-57.
-
Davidson D. (1984). Quotation. In Davidson D. Inquiries into Tru th and Interpretation. Oxford: Clarendon Press. 79-92.
-
Dąmbska I. (1971). W sprawie tzw. nazw niepustych. In Pelc J. (ed.) Semiotyka polska 1894 -1969. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
-
Gałecki J. (1964). Istota istnienia. In Woleński J. (ed.) Szkice filozoficzne Romanowi Ingardenowi w darze. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. 49-70.
-
Geach P. T. (1950). On Names of Expressions. Mind 59. 388.
-
Gizbert-Studnicki T. (2019). Nielingwistyczne pojęcie normy i ontologia. In Gizbert -Studnicki T. Pisma wy brane. Prawo, język, normy, rozumowania. Warszawa: Wolters Kluwer, 116-125.
-
Goldstein L. (1985). The Title of this Paper is «Quotation»”. Analysis 3. 137-140.
-
Gómez-Torrente M. (2001). Quotation Revisited. Philosophical Studies 102. 123-153.
-
Grellette M. (2010). Legal Positivism and the Separation of Existence and Validity. Ratio Juris 1. 22-40.
-
Grodziński E. (1984). Imiona własne bez desygnatów. Onomastica XXIX. 5-31.
-
Gumański L. (2006). Istnienie i logika. Studia z filozofii. Toruń: Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
-
Hermann M. (2013). Norma prawna: wyrażenie czy wypowiedź?. Przegląd Sejmowy 2. 67-85.
-
Hintikka J. (1966). Studies in the Logic of Existence and Necessity. The Monist 50. 55-76.
-
Hintikka J. (1969). On the Logic of the Ontological Ar gument. In Hintikka J. Models for Modalities. Selected Essays. Dordrecht: Springer. 55-76.
-
Hugly P., Sayward C. (1981). Expressions and Tokens. Analysis 4, 181 - 187.
-
Jadacki J. J. (1980). Spiritus metaphysicae in corpore logicorum czyli o dziedzinie przedmi otowej języka i starej zagadce bytu. Studia Filozoficzne 9. 111-140.
-
Jadacki J. J. (1996). Przedmowa. In Jadacki J. J., Bigaj T., Lissowska A. (eds.) Co istnieje? Antologia tekstów ontologicznych z komentarzami. Tom I. Warszawa: Wydawnictwo Petit. 5-10.
-
Jadacki J. J. (1998). Spór o granice istnienia. Warszawa: Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
-
Kaplan D. (1973) Bob and Carol and Ted and Alice. In Hintikka J.,
-
Moravcsik J., Suppes P. (eds.) Approaches to Natural Language. Boston: D. Reidel. 490-520.
-
Koj L. (1964). Nazwy cudzysłowowe. Studia Logica XV. 239-254.
-
Kmita J. (1973). Wykłady z logiki i metodologii nauk. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
-
Kotarbiński T. (1996) Fazy rozwojowe konkretyzmu. In Jadacki J. J., Bigaj T., Lissowska A. (eds.) Co…, 228-236.
-
Labenz P. (2001). Definicje istnienia. Filozofia Nauki IX. 77-88.
-
Lejewski Cz. (1954). Logic and Existence. The British Journal for the Philosophy of Science 5. 104-119.
-
Lejewski Cz. (1957). Proper Names. Proceedings of th e Aristotelian Society. Supplementary Volume XXXI, 229-256.
-
Leonard H. S. (1956). The Logic of Existence. Philosophical Studies VII. 49-63.
-
Marciszewski W. (1973). Problem istnienia przedmiotów intencjonalnych. Studia Semiotyczne 4. 189-204.
-
Munitz M. K. (1974) Existence and Logic. Nowy Jork: New York University Press.
-
Nakhnikian G., Salmon W. C. (1957). „Exists” as a Predicate.
-
Philosophical Review LXVI, 535-542.
-
Niklas U. (1978) O języku z pustymi nazwami indywiduowymi. Studia
-
Semiotyczne VIII. 205-223.
-
Nowacki J. (1988). Przepis prawny a norma prawna. Katowice: Uniwersytet Śląski.
-
Nowaczyk A. (2008). Filozofia analityczna. Z dziejów filozofii współczesnej. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
-
Nowak L. (1999). Zygmunta Ziembińskiego koncepcja interpreta cji. Pewne komentarze, dopełnienia i aplikacje. Poznańskie Studia z Filozofii Humanistyki 5, 423-435.
-
Opałek K. (1974). Z teorii dyrektyw i norm. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
-
Paź B. (2004). Istnienie [bytu] (fragment). In Krąpiec M. i inni Powszechna Encyklopedia Filozofii. Lublin: Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu. 58-68 i 69-76.
-
Peczenik A. (1968). Struktura normy prawnej. Studia Prawnicze 20. 20-41.
-
Pelc J. (1967). Imiona własne w języku naturalnym. Prolegomena do teorii.
-
In Czeżowski T. (ed.) Fragmenty Filozoficzne, seria trzecia. Księga pamiątkowa ku czci Profesora Tadeusza Kotarbińskiego w osiemdziesiątą rocznicę urodzin. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. 185-211.
-
Pelc J. (1971). O użyciu wyrażeń. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
-
Półtawski A. O istnieniu intencjonalnym. In Woleński J. (ed.) Szkice…, 71- 84.
-
Przełęcki M. (1980). Nie ma tego, co nie istnieje. Studia Filozoficzne 9. 141-148.
-
Quine W. V. O. (1999) Słowo i przedmiot. Warszawa: Fundacja Aletheia
-
Quine W. V. O. (1939) Designation and Existence. The Journal of
-
Philosophy XXXVI, 701-709.
-
Quine W. V. O. (1969). Oznaczanie i modalność. In Quine W. V. O. Z punktu widzenia logiki. Eseje logiczno -filozoficzne. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. 190-228.
-
Rami D. (2014). Existence as a Property of Indyviduals. Erkenntnis 79. 503-523.
-
Reichenbach H. (1967) Elementy logiki formalnej. In Pelc J. (ed.) Logika i język: studia z semiotyki logicznej. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. 1-222.
-
Rescher N. (1957). Definitions of „Existence”. Philosophical Studies VIII. 65-69.
-
Rescher N. (1968). Topics in Philosophical Logic. Dordrecht: D. Reidel.
-
Richard M. (1986). Quotation, Grammar, and Opacity. Linguistics and Philosophy 9. 383-403.
-
Ruiter D. W. P. Legal Validity qua Specific Mode of Existence. Law and Philosophy 16. 479-505.
-
Saka P. (1998). Quotation and the Use -Mention Distinction. Mind 107. 113-135.
-
Simons P. M. (1982). Token Resistance. Analysis 4, 195-203.
-
Strawson P. F. (1952). Introduction to Logical T heory. London - New York: Methuen & Co. John Wiley & Sons.
-
Tarski A. (1995). Pojęcie prawdy w językach nauk dedukcyjnych. In Tarski A. Pisma logiczno -filozoficzne t. I Prawda. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. 13-172.
-
Twardowski K. (1965). O czynnościac h i wytworach. In Twardowski K. Wybrane pisma filozoficzne. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. 217-240.
-
Von Wright G. H. (1969). On the Logic and Ontology of Norms. In Davies J. W., Hockney D. J., Wilson K. (eds.) Philosophical Logic. Dordrecht: D. Reidel. 89-107.
-
Washington C. (1992). The Identity Theory of Quotation. The Journal of Philosophy 89. 582-605.
-
Williams C. J. F. (1981) What is Existence? Oxford: Clarendon Press.
-
Williamson T. (2002). Necessary Existents. In O’Hear (ed.) Logic, Thought and Language. Cambridge: Cambridge University Press. 233-25
-
Woleński J. (1980). Z zagadnień analitycznej teorii prawa. Kraków: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
-
Woleński J. (2005). Epistemologia: poznanie, prawda, wiedza, realizm. Warszawa. Wydawnictwo Naukowe PWN
-
Zieliński M. (1972). Interpretacja jako proces dekodowania tekstu prawnego. Poznań: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
-
Ziembiński Z. (1980). Problemy podstawowe prawoznawstwa. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
Publication information
Issue data
Issue nr 4(37)/2023
- Pages
- 68-78
- Published
How to cite
Bibliographic description and verified export formats.
Format AFPiFS
W. Patryas, The Question of Existence of Norms, „Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej” nr 4(37)/2023, s. 68–78, DOI: 10.36280/afpifs.2023.4.68
ACM
[1] Wojciech Patryas. 2023. The Question of Existence of Norms. AFPiFS 4(37) (2023), 68–78. https://doi.org/10.36280/afpifs.2023.4.68
ACS
(1) Patryas, W. The Question of Existence of Norms. AFPiFS 2023, No. 4(37), 68–78. https://doi.org/10.36280/afpifs.2023.4.68.
APA
Patryas, W. (2023). The Question of Existence of Norms. Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej, 4(37), 68–78. https://doi.org/10.36280/afpifs.2023.4.68
ABNT
PATRYAS, Wojciech. The Question of Existence of Norms. Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej, n. 4(37), p. 68–78, 2023.
Chicago
Patryas, Wojciech. “The Question of Existence of Norms.” Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej, no. 4(37) (2023): 68–78. https://doi.org/10.36280/afpifs.2023.4.68.
Harvard
Patryas, W. (2023) “The Question of Existence of Norms,” Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej, 4(37), pp. 68–78. Available at: https://doi.org/10.36280/afpifs.2023.4.68.
IEEE
[1] W. Patryas, “The Question of Existence of Norms,” AFPiFS, no. 4(37), pp. 68–78, 2023, doi: 10.36280/afpifs.2023.4.68.
MLA
Patryas, Wojciech. “The Question of Existence of Norms.” Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej, no. 4(37), 2023, pp. 68–78, https://doi.org/10.36280/afpifs.2023.4.68.
Turabian
Patryas, Wojciech. “The Question of Existence of Norms.” Archiwum Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej, no. 4(37) (2023): 68–78. https://doi.org/10.36280/afpifs.2023.4.68.
Vancouver
1. Patryas W. The Question of Existence of Norms. AFPiFS. 2023;4(37):68–78. doi:10.36280/afpifs.2023.4.68
OSCOLA
Wojciech Patryas, ‘The Question of Existence of Norms’ (2023) 4(37) AFPiFS 68 <https://doi.org/10.36280/afpifs.2023.4.68>.
